Kim jesteś i skąd się wziąłeś?
Hej, z tej strony Jakub Kumecki – znany bardziej jako Vampaj, urodziłem się w Tarnowie i tam stawiałem pierwsze kroki związane z szeroko pojętą fantastyką.
Na studiach przeniosłem się do Krakowa i nie zapowiada się abym szybko się z tego miasta ruszył. Na konwentach głównie możecie mnie spotkać w pionach zajmujących się bezpieczeństwem, gdzie czuwam nad tym, aby uczestnicy przestrzegali regulaminu ale także aby nic złego im się nie stało. Patrol Konwentowy to coś z czym większość uczestników konwentów mnie kojarzy
Jak to się stało że trafiłeś akurat do patrolu?
Poprzez znajomych. Najpierw był Krakon 2011. Idea była taka, że trzeba było ogarniętych ludzi do pilnowania porządku. Miałem wtedy wolny weekend więc stwierdziłem, że czemu by nie. Było intensywnie, ale mi się spodobało i tak potem pojechałem na Niucon, potem Inne Sfery, Copernicon i jakoś to poszło.
Do jakich fandomów należysz?
Hmm – jeśli miałym się jakkolwiek klasyfikować to na pewno związanego z fantastyką, grami RPG, grami bitewnymi.
Dlaczego akurat to?
Te fandomy? Z nimi mam najwięcej styczności i wydaje mi się to naturalne że się z nimi identyfikuję.
Jak trafiłeś do aktywnego fandomu?
Pewnie jak większość starych dziadów – w liceum dowiedziałem się, że w moim mieście organizowane są konwenty – Alchemikony. Robione w knajpie, której już nie ma, ale to w niej poznałem znajomych dzięki którym zacząłem jeździć na konwenty – będąc biednym studentem zaczynałem jako szeroko rozumiana obsługa, by potem z biegiem czasu coraz bardziej się angażować w organizowanie pracy sobie i innym ludziom. Pierwsza impreza, w której brałem udział jako organizator, to Tarcon 2008 – mały, lokalny konwent, który robiliśmy z grupką znajomych.

Jak obecnie realizujesz swoje zaangażowanie w hobby?
Hmm – staram się udzielać jako organizator przy Kapitularzu oraz Imladrisie. Dodatkowo staram się zawsze w tygodniu znaleźć czas na jedną grę w bitewniaka Warhammer: Age of Sigmar lub popracować nad modelami z wielkiej sterty szarego plastiku.
Co uważasz za swoje największe fandomowe osiągnięcie?
Niektórzy by pewnie powiedzieli, że organizowanie Polconów, ale jak dla mnie po dłuższym zastanowieniu było to zmienienie tego, jak na ZjAavie postrzegano Patrol Konwentowy. Z opinii mocno negatywnej odwróciłem to o 180 stopni i ludzie, zamiast traktować nas jak zło konieczne, zaczęli nas widzieć w pozytywnym świetle i doceniać. Patrol był postrzegany jako zamknięta grupa aroganckich mięśniaków, chamskich i opryskliwych seksistów, którzy uważali się za lepszych od innych. Nie będę się rozwodził nad tym skąd to się wzięło i jakie problemy wyniknęły na feralnej edycji ZjAvy. Udało mi się to zwalczyć lekką selekcją ludzi przyjętych do Patrolu oraz wciągnięciem do niego paru gżdaczy, wytłumaczeniem obu stronom jak ja widzę ideę patrolu na konwencie. Dużo dało też wprowadzenie zasad takich jak wymóg spania przez patrolowców (bo wtedy modne było chwalenie się ile to kto może nie spać i funkcjonować dzięki energetykom), dbanie o morale ludzi – takie upewnienie się, że ci stojący na wejściu dostali ciepły napój oraz coś do zjedzenia podczas zmiany, to mały detal, ale przez tę osobę zauważony i doceniony. Efektem tego i innych rzeczy była zmiana opinii o Patrolu i zaproszenie nas do współpracy na kolejnych edycjach.
A poza fandomem – kim jesteś?
Człowiekiem, a tak na serio to poza pracą w IT to co zajmuje mi większość czasu to bycie tatą dla moje córki. Małe dzieci są absorbujące, ale się nie nudzę.
Czy te dwie sfery się jakoś przenikają?
Powiedziałbym, że tak – dużo umiejętności, które nabyłem podczas robienia konwentów, przydało się potem w pracy zawodowej. Też umiejętność improwizacji i opowiadania historii rozwinięta poprzez granie w RPG jest czymś, z czego korzystam zarówno w pracy, jak i podczas zabaw z córką. W drugą stronę to nowo poznane pokłady cierpliwości i umiejętność natychmiastowego uspokojenia się przydały się bardzo w roli Patrolowca na konwentach.
Jaką cechę Twojego fandomu uważasz za najcenniejszą?
Kurde, tutaj mam dylemat – bo powiedziałbym, że otwarcie i akceptację, bo zawsze każdy tutaj jest chętny do poznawania nowych ludzi, ale nie chciałbym umniejszać drugiej rzeczy, która ma jak dla mnie duże znaczenie: że zawsze wszędzie się pozytywnie nakręcamy do robienia rzeczy i staramy się wspierać.